moda na podroże

Moda na podróże

W obecnych czasach zdecydowanie panuje moda na podróże. Każdy wyjeżdża na wakacje letnie, ferie zimowe lub choćby na długi weekend. Podróżowanie stało się rutyną w wielu krajach zachodniej cywilizacji by z nich przenieść się do wszystkich wysokorozwiniętych państw świata. Jednak w moich oczach moda ta wymknęła się spod kontroli i doprowadzając do sytuacji, w której osoby, których podróżowanie pasją nie jest, uważani są za nudne, mało ciekawe. Zacznijmy jednak od początku.

Historia turystyki  w skrócie

Ludzki gatunek podróż miał „we krwi” – nie ma co do tego wątpliwości. Gdyby było na odwrót nie osiedlilibyśmy się na całym globie, nie postawilibyśmy stopy na księżycu. Jednak podróżowanie w nie od początku wyglądało tak, jak w obecnych czasach.

Poza podróżami mającymi na celu ekspansję, zasiedlenie nowych terenów, zaczątków podróży „rekreacyjnych” możemy szukać już w starożytności, były to jednak podróże będące spowodowane pobudkami przede wszystkim religijnymi lubi handlowymi.

Średniowiecznie również nie przyniosło wielkiego postępu w tej dziedzinie, choć turystyczny postęp widoczny był przede wszystkim w sferze religijnej. Głównym celami podróży był Rzym i Ziemia Święta. Podkreślić jednak trzeba, że koniec wieków średnich przypieczętowany w historii został przez odkrycie Ameryki przez Krzysztofa Kolumba w 1492 roku.

Wiek XII przyniósł rozwój podróży, które organizowane były w celach poznawczych. Również wypoczynek i aspekty zdrowotne bywały ich powodem. Swój początek miała w tych czasach też alpinistyka.  Jednak podróże trwały od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Takie koszty powodowały, że na podróże mogli sobie pozwolić jedynie najbogatsi, dlatego aż do XIX wieku jedynie europejscy wysoko postawieni byli w stanie tego doświadczać. Również zwyczajem szlachty polskiej było „tourne” po całej Europie.

Rewolucja przemysłowa doprowadziła do przełomu w podróżach turystycznych. W XIX wieku zamożność społeczeństw, wzrost poziomu kulturalnego dynamicznie rozwijająca się komunikacja, krótsze godziny pracy, urbanizacja, doprowadziły do sytuacji, w której podróże zaczęły przybierać charakter masowy. Ludzie mieli coraz więcej pieniędzy, czasu, a czas podróży i jej koszt się skracał.

XIX wieku również i w Polsce nastąpił znaczny rozwój turystyki, szczególnie górskiej. Zaczęły powstawać pierwsze górskie schroniska a w 1936 na Kasprowy wierch można było dostać się kolejką linową.

Turystyka obecnie

Tyle o historii rozwoju turystyki, która, jak widać, ciągnie się aż po dziś dzień. Na małe, kilkudniowe podróże stać właściwie każdego, kogo znamy. Nie jest też wielkim problemem dla większości ludzi, aby zebrać sumkę pozwalającą na tygodniowe wczasy podziwiające Egipskie piramidy, imprezując w Londynie czy opalając pośladki na maderze.

O tym, jak duży podróżujemy, świadczą statystyki. W ciągu ostatnich 25 lat liczba turystów na całym świecie zwiększyła się trzykrotnie osiągając 1,4 miliarda – dane te uwzględniają jedynie podróże międzynarodowe. Najczęściej odwiedzane państwa to Ameryka (roczny zysk z turystyki to około 200 miliardów dolarów) i państwa wchodzące w skład Unii Europejskie ( w czołówce: Hiszpania (68 mld dolarów), Francja (61 mld), Wielka Brytania (51 mld). W naszym kraju turyści zagraniczni zostawiają ok. 13 miliardów dolarów.

Turystyka, będąca potężnym biznesem, sprawiła, że wiele państw na świecie miałoby olbrzymie trudności, gdyby zabrakło im turystów. Dla przykładu podać można Tajlandię (21% PKB), Honkkong (17% PKB). Liderem jednak wciąż są Filipiny, w których to zyski z turystyki stanowią niemalże 25% PKB. Jeśli chodzi o wydatki na podróże, to liderami są Niemcy, Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi.

Taki jak kierunki, również i cele podróży są mnogie. Bywają wycieczki edukacyjne – zwiedzanie historycznych miejsc, podziwianie zabytkowej architektury czy refleksja nad pięknem i różnorodnością natury. Inni preferują gastroturystykę – smakowanie lokalnych dań prosto od tubylczej ludności. Co mocniejsi zawodnicy lubują się w podróżach do egzotycznych krajów, w których za niewielki pieniądz przeżyć można seksualne zachwyty z sympatycznymi Paniami i/lub Panami o innym kolorze skóry. I pewnie jeszcze wiele innych turystycznych celów można by znaleźć – jednak nie w tym rzecz.

Mój problem

Mój największy problem tyczy się podejścia do turystyki większości ludzi. Oczywiście, turystyka to niesamowite podróże, edukacja, emocje, przeżycia i wiele innych pozytywów. Sam przejechałem większą część Europy. Mieszkałem też jakiś czas w Anglii (swoją drogą czasem odnoszę wrażenie, że Polak nie jest w pełni Polakiem, dopóki nie popracuje u Anglika, Niemca lub Holendra). Spędziłem też semestr na Erasmusie w Rumunii.

I nie chodzi mi o to, żeby nie korzystać z takich uciech życia, jaką jest turystyka. Ale, tak jak w wielu kwestiach, wiele osób kieruje się w skrajności.

Jednak podejście większości ludzi wydaje mi się czasem takie, że podróżować TRZEBA! Bo jak nie przywiozą pamiątki to rodzina nie będzie z nas dumna. Bo jak nie pokażę selfiaka w Paryżu to znajomi nie będą nas szanować. I choć ktoś finansowo ledwo zipie, to wakacje w tropikach muszą być.

Ale to oczywiście prywatna sprawa każdego z osobna i nic mi do tego. Uważam, że prawdziwy problem z tą modą zaczyna się w momencie, kiedy ktoś temu szaleństwu nie ulega. Co z osobami, które podróżują gdzieś raz na kilka lat? A co z tymi, którzy nigdy nie opuszczają miejsca zamieszkania, a zaoszczędzone pieniądze inwestują w prywatne pasje?

Czasem mam wrażenie, że ilość wycieczek uwiecznionych w mediach społecznościowych i lajków pod nimi zebranych, świadczy o poziomie przebojowości człowieka.

Źródła

Rozwój Turystyki
Zarys historii turystyki w Polsce
Dobre wakacje wzmacniają gospodarki
Turyści zalewają świat. Jest ich trzy razy więcej niż w 1995 roku
Zdjęcie: Denise JansUnsplash

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *